Menu Zamknij

Dwa narody, jedno serce – relacja z wyjątkowej wizyty na Słowacji!

Z ogromną radością i dumą dzielimy się relacją z realizacji międzynarodowego projektu Mini Grant V4 o tytule „Two nations, one heart”. Nasza polsko-słowacka współpraca partnerska ma już długą historię – współpraca ze szkołą na Słowacji trwa od 2011 roku. Wszystko zaczęło się od projektu Comenius pt. „Folklor jest zawsze modny” (realizowanego w latach 2011–2013). Kolejnym wspólnym krokiem był projekt Mini Grant V4 „Overcome yourself – win your better future” w latach 2023–2024. Obecny projekt „Two nations, one heart” to kolejny dowód na to, że nasze relacje są wspaniałe!

W dniach 21–23 października 2026 roku przyszedł czas na realizację kluczowego punktu programu – wyjazdu na Słowację. Zobaczcie, jak niesamowicie minął nam pierwszy dzień tej przygody!

Dzień 1 (21 października 2026 r.)

Wczesnym rankiem grupa 13 uczniów oraz 3 opiekunów wyruszyła z Łubna, kierując się w stronę zaprzyjaźnionej szkoły w Bukovcach. Na miejscu czekało na nas niezwykle ciepłe i wzruszające przyjęcie. Zostaliśmy oficjalnie powitani przez panią dyrektor Ingrid Cichą, grono pedagogiczne oraz całą społeczność szkoły w Bukovcach.

Słowaccy gospodarze zaprosili nas na śniadanie, po którym obejrzeliśmy piękny program artystyczny. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem talentu tamtejszej młodzieży! Uczniowie zaprezentowali występy wokalne i recytatorskie – ku naszemu zaskoczeniu dzieci zaśpiewały po polsku oraz wyrecytowano wiersz Jana Brzechwy „Przyjaciele”. Potem całą salę porwały tradycyjne słowackie pieśni ludowe. Obejrzeliśmy pokazy taneczne oraz wysłuchaliśmy popisów muzycznych z wykorzystaniem gitar i akordeonu.

Po części oficjalnej nadszedł czas na to, co w projektach wyszehradzkich najważniejsze – nawiązywanie znajomości. Polscy i słowaccy uczniowie wzięli udział w zabawach integracyjnych, które błyskawicznie przełamały pierwsze lody. Następnie emocje przeniosły się na salę gimnastyczną, gdzie były rozgrywki sportowe w grupach mieszanych – duch zdrowej rywalizacji i współpraca zespołowa sprawiły młodzieży mnóstwo radości.

Kolejnym punktem programu były warsztaty artystyczne. Uczniowie stworzyli własne prace oraz wspólny plakat w unikalnym stylu Andy Warhola. Dzień pełen wrażeń w szkole zwieńczyliśmy rozmawiając przy pysznej pizzy.

Pełni pozytywnej energii udaliśmy się na kolację oraz nocleg do hotelu w Medzilaborcach. To był naprawdę wspaniały dzień, który udowodnił, że choć mówimy różnymi językami, bije w nas jedno serce!

Dzień 2: Pop-art, wspomnienia po latach i integracja na przekór deszczowi

Drugi dzień naszej wymiany w ramach projektu V4 Mini Grant przyniósł nam ogromną dawkę skrajnych emocji – od artystycznego zachwytu po kaprysy górskiej pogody i świetną, wieczorną zabawę.

Rano wyruszyliśmy do Medzilaborców, aby odwiedzić Muzeum Sztuki Nowoczesnej Andy’ego Warhola. To miejsce okazało się dla nas wyjątkową podróżą w czasie. Opiekunowie doskonale pamiętali to muzeum, ponieważ gościli w nim dokładnie 13 lat temu (w 2013 roku) w ramach projektu Comenius! Choć uczniowie byli zupełnie nowi i nie mogli pamiętać tamtej wizyty, dla kadry pedagogicznej była to niesamowita retrospekcja. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem i zachwyceni metamorfozą, jaką przeszło to miejsce przez ponad dekadę. Muzeum stało się niezwykle nowoczesne i interaktywne. Młodzież miała okazję nie tylko podziwiać oryginalne dzieła króla pop-artu, ale również świetnie się bawić – ogromną atrakcją była możliwość samodzielnego, cyfrowego przerabiania zdjęć i tworzenia własnych, kolorowych grafik w stylu Warhola.

Po obiedzie spakowaliśmy się i ruszyliśmy w stronę naszej bazy noclegowej w Tatrzańskiej Łomnicy – ośrodka Súkromná škola v prírode. Tatry przywitały nas jednak bardzo wymagającą aurą. Przez całą drogę i na miejscu potężnie padało, a gęsta mgła i chmury szczelnie zasłoniły cały krajobraz. Śmialiśmy się, że góry przywitały nas płaczem i celowo schowały przed nami swoje największe atrakcje. Jak się jednak okazało, ten deszczowy czwartek miał swój ukryty cel – natura przygotowywała dla nas niesamowitą niespodziankę na kolejny dzień.

Zanim jednak udaliśmy się na wieczorny odpoczynek, uciekliśmy przed ulewą do pobliskiego Starego Smokowca, gdzie czekała na nas dawka czystej, niczym nieskrępowanej kreatywności. Odwiedziliśmy niezwykłe studio artystyczne Liquid Art, co okazało się absolutnym strzałem w dziesiątkę! To właśnie tam, nawiązując do porannych pop-artowych inspiracji, uczniowie dali się porwać technice fluid art, z wielkim zaangażowaniem oblewając i malując specjalnymi farbami urocze figurki misiów. Każdy z nich stał się niepowtarzalnym, trójwymiarowym dziełem sztuki. W tym samym czasie nauczyciele połączyli siły i wspólnie stworzyli na płótnie ekspresyjny, pełen emocji obraz. Patrząc na to wspólne dzieło, wszyscy zgodnie uznaliśmy, że to narodziny nowego klasyka i mamy wielką nadzieję, że już wkrótce będzie ono warte prawdziwą fortunę!

Pełni artystycznych wrażeń i z uśmiechami na twarzach wróciliśmy do ośrodka. Pogoda wcale nie popsuła nam humorów! Po pysznej kolacji zorganizowaliśmy dyskotekę. Wieczór zakończył się wspólnymi tańcami i wspaniałą zabawą, która jeszcze bardziej zbliżyła do siebie uczniów z obu partnerskich krajów.

Dzień 3: Magia w galerii Poliankovo, słoneczne Tatry i pożegnanie pełne planów

W piątek rano stało się dokładnie to, na co wszyscy po cichu liczyliśmy i czego byliśmy wręcz pewni! Tatry zrzuciły mglistą zasłonę i obudziły nas przepięknym, bezchmurnym słońcem. Widok rozpromienionych, majestatycznych szczytów o poranku był po prostu cudowny i z nawiązką wynagrodził nam czwartkową pluchę.

Pełni nowej energii i zachwytu, tuż po śniadaniu ruszyliśmy na spotkanie z kolejnymi przygodami. Pierwszym punktem tego pięknego dnia była wizyta w wyjątkowej Cyfrowej Galerii Poliankovo w Tatrzańskiej Polance. To niesamowite miejsce, stworzone we współpracy ze słynnym słowackim podróżnikiem Pavolem Barabášem, który z pasją zjeździł cały świat, okazało się absolutnym hitem dla naszych uczniów! Młodzież mogła tam dosłownie dotknąć natury dzięki technologii rozszerzonej rzeczywistości – stanąć w specjalnym miejscu i poczuć się jak żywe drzewo albo odpocząć i posiedzieć przy szumiącym, cyfrowym wodospadzie. Jednak największe oblężenie przeżył kultowy, kolorowy samochód w kształcie chrząszcza. Dzieci były nim tak zafascynowane, że spędziły tam mnóstwo czasu na wspólnej zabawie
i robieniu zdjęć, nie chcąc z niego wychodzić.

Gdy pełni wrażeń opuściliśmy gmach galerii, ruszyliśmy w stronę jednego
z najpiękniejszych punktów całej wymiany – nad zjawiskowe, wysokogórskie jezioro Szczyrbskie Pleso (Štrbské Pleso). Pogoda nas nie zawiodła. Słońce idealnie oświetlało taflę wody, w której odbijały się majestatyczne szczyty Tatr. Spacer wokół jeziora był czystą magią – dosłownie co krok otwierały się przed nami coraz piękniejsze, wręcz pocztówkowe widoki.

Po tym bajkowym spacerze nadszedł czas powrotu do miejscowości Bukovce na Słowacji. To właśnie tam zorganizowaliśmy oficjalne, niezwykle emocjonalne pożegnanie
z naszymi partnerami projektowymi. Choć w oku zakręciła się łza, nie mówiliśmy sobie „żegnaj”, ale „do zobaczenia”. Rozstaliśmy się z ogromną radością na myśl o przyszłości, ponieważ już teraz z niecierpliwością czekamy na ich rewizytę u nas w kwietniu!

Diana El Jaoudi
Monika Zielińska

Przejdź do treści